Zazwyczaj nie czytuję książek w klimacie świątecznym. Wiadomo, musi być zachowana pewna konwencja, która mnie nie do końca przekonuje. Co innego, kiedy chodzi o książki Nataszy Sochy, jest to autorka, której styl, odbiega od tych cukierkowych, często przesłodzonych. Dlatego, nawet jeśli tytuł ma coś wspólnego ze świętami, czytelnik może być pewny, że ukazana historia, nie…


