Już od najmłodszych lat fascynowałam się zjawiskami paranormalnymi. Szczególnie umiłowałam sobie opowieści o duchach, bowiem na wsi wiele takich historii krążyło, choćby o nawiedzonym domu nieopodal, z którego faktycznie było słychać zawodzenie. Po latach doszło do mnie, że to pewnie tylko przeciągi robiły ludziom psikusy, ale… wątpliwość zawsze jest. Z tego względu po prostu musiałam sięgnąć…


