Żeby wyleczyć się z traumy potrzeba lat. Może są ludzie, których w szkole nauczono obcowania z poezją, ja pamiętam liceum i wiersze, ich analizowanie jako traumę, ostatni raz przed maturą zachwycałam się słowem w gimnazjum, ale miałam wspaniałą polonistkę. A później, t trafianie w klucz, analizowanie przecinka, koloru, doszukiwanie się nawiązani. Brr no strasznie, później…


