W Polsce nie mówi się dużo o starości, nie pisze się o tym. Staruszkowie w reklamach przepisują domy, by balować w sanatorium albo po odpowiedniej maści gibko wyginają się na jodze. Prawda jednak jest inna i wystarczy wejść do szpitala na kardiologię albo internę. Starość jest niedołężnością, artretyzmem i samotnością. Taki samotny dom, po którym…


