Jean Grey nigdy nie była moją ulubioną X-menką, jednak przyznaję szczerze, że to niestety wina tego jak fatalnie (moim zdaniem) została odwzorowana (przez Famke Janssen) w filmach o tych superbohaterach. Za to Phoenix, czyli mroczne i bardzo niebezpieczne alter ego Jean, choć również nigdy nie wzbudzała mojej sympatii, jest dla mnie postacią dużo ciekawszą, nic…


