Tak naprawdę teraz z byle bzdurą pędzimy do apteki, boli nas głowa, mamy chrypę, kurzajki, jesteśmy osłabieni, ładujemy w siebie tony tabletek. Nie liczymy się z wątrobą, która biedna jakoś musi dać sobie z tym radę. Kiedyś jednak radzono sobie. Jak radziły sobie nasze babki i prababki, zanim w każdej wsi i na każdym roku…


