Zasadniczo szczycę się tym, że nie wierzę we wróżby, nie chodzę do wróżki, nie stawiam sobie tarota. Horoskop czytam, żeby się pośmiać i wyszydzić i np. gdy czytam, że w pracy będzie dużo zajęć, to żartuję, że chyba wezmę wolne, a jak każą mi np. spodziewać się wzmożonego zainteresowania znajomych i rodziny wyłączam telefon. Do…


