Moja miłość do twórczości Isabel Allende trwa już blisko dwadzieścia lat, i najwyraźniej tracę przez nią obiektywizm, nawet w powszechnie krytykowanej powieści Ripper. Gra o życie znalazłam bowiem coś, czym mogłam się zachwycić. Nie inaczej jest z jej najnowszą powieścią, bo choć nie jest to Isabel Allende z czasów Domu duchów czy Opowieści Ewy Luny,…


