Moim zdaniem obecna aura jest wymarzona, żeby oddać się lekturze. Wiem, że powtarzam to przy okazji każdej pory roku, ale gdy za oknem panują takie afrykańskie upały, to są dwa wyjścia, albo zalec na plaży z dobrą książką, albo zaszyć się w domu, w chłodzie cienia, żeby raczyć się w godnych warunkach. A przenosimy się…


