Właściwie nie wiem czego spodziewałam się po tej książce. Przyznam się Wam szczerze, że w oko wpadła mi okładka, a że Jacka Fedorowicza kojarzyłam z dzieciństwa, gdy widywałam go w TV, bo moi Rodzice wiernie oglądali i tak sentymenty chyba zagrały. Książka dotarła z przeszkodami bo jednak niektórym imię i nazwisko Tanayi brzmią identycznie jak…


