Na temat Belgravii usłyszałam sporo, na początku bardzo się na nią napaliłam. Bo chwytliwa okładka – twórcy Downton Abbey, zrobiło swoje. No i przepadłam. Książka trafiła w moje ręce. Będąc pod urokiem, poprzedniczki oczekiwałam czegoś równie zajmującego i klimatyczne, ale czy otrzymałam to, czego tak bardzo chciałam? Poznajemy dwie rodziny. Oczywiście wyższego i niższego statusu…


