Przyznam ze wstydem – nigdy nie miałam okazji sięgnąć po prozę Łukasza Orbitowskiego. Słyszałam o niej dużo ciepłych słów, że wyjątkowy styl, celnie uchwycona rzeczywistość, trafne obserwacje dotyczące polskiego społeczeństwa i społeczeństwa w ogóle… Ostatnio znalazła się okazja by nadrobić twórczość Orbitowskiego – a konkretnie przeczytać zbiór felietonów \”Rzeczy utracone\”. Teksty Orbitowskiego nazywam roboczo właśnie…


