Kiedyś pisałam, że autor horrorów nie ma łatwego zajęcia. Podobnie jest z twórcami thrillerów. Wywołać napięcie samymi słowami potrafią jedynie nieliczni. Udało się to na przykład Sebastianowi Fitzkowi. \”Pasażer 23\”, to był strzał w dziesiątkę, miał wszystko to, co powinien zawierać thriller. Napięcie, akcję, przekonujących bohaterów, intrygującą tajemnicę. Na książce, którą opisuje, znajduje się rekomendacja…


