\”- Posłuchaj, jak tu trafiłeś?– Gdzie, tu? – Kot nie zrozumiał.– No, na Przygranicze. Przecież nie jesteś miejscowy?– Nie, nie jestem. Przed wieloma laty postanowiłem pojechać samochodem na skróty. No i dojechałem… – Kot westchnął, myśląc o czymś osobistym, i ponownie zajął się czyszczeniem automatu.– A ja od autobusu odszedłem, aby się odlać. Wróciłem, a…


