Olga Rudnicka bezapelacyjnie zajmuje jedno z najwyższych miejsc na liście moich ulubionych twórców. Jest piękna, młoda, niesamowicie utalentowana i każda jej książka odnosi sukces, ale… Po lekturze Były sobie świnki trzy nasuwa mi się pytanie, czy Rudnicka jeszcze się rozwija? Powyższe ale nie pojawiło się w wyniku mojej niechęci do najnowszej powieści autorki, ale raczej…


