Gliwice. Miasto, w którym mieszkam od urodzenia i w którym chciałabym mieszkać do końca życia. Ładne, zadbane, ciągle się rozwija. Do tego bezpieczne (poza nocami na granicach stref wpływów kibiców Piasta Gliwice i Górnika Zabrze), przynajmniej tak myślałam do tej pory, dopóki nie przeczytałam \”Wampira\”. Wojciech Chmielarz otworzył mi oczy, na zło, które tkwi gdzieś…


