Jako dziecko miałam swoją ukochaną książeczkę. Była to baśniowa „Calineczka” w wydaniu pop-up. Wracałam do niej setki razy. Wielokrotnie jej elementy ulegały zniszczeniu, a ciocia sklejała mi je taśmą klejącą. Nieważne jednak, jakby nie była zniszczona i tak kochałam ją całym sercem. Być może dlatego właśnie tak bardzo nostalgicznie podchodzę do książeczki „Muminki szukają domu….


