Dzień rozrachunku

Date
lip, 25, 2021
Każdy, kto przeczytał chociaż jedną z pozycji Johna Grishama, będzie miał w głowie, jak charakterystycznie buduje fabułę. Gdy inni autorzy kończą w miejscu, w którym on, tak naprawdę rozkręca swoje historie. Kolejna sprawa, tempo akcji. Jest niespieszne, wręcz flegmatyczne, autor skupia się na każdym drobiazgu, nic nie pozostaje zbagatelizowane. Tak, Grisham jest w pewnym sensie jedyny w swoim rodzaju.
Nie potrafię powiedzieć, że jestem jego fanką, ale czasami lubię sięgnąć, po którąś z pozycji i wejść w świat, ukazany przez pisarza. Na pewno można się w nim spotkać z analizą człowieka, która pozostawi z wieloma wnioskami. I tak też było, po przeczytaniu “Dnia rozrachunku”.
Gdy poznajemy Peta Banninga, ten ma już określony cel najbliższej przyszłości. Nie jawi się zbyt kolorowo. Pet postanawia zabić okolicznego pastora. I to robi. Bez żadnego zawahania, realizuje swój plan. Całe zajście jest wstrząsające