„- Trudno mi jest wyobrazić sobie, że ktoś z takimi dochodami może umrzeć.
– Może śmierć, taka, jaką my znamy, dla nich nie istnieje. Po prostu dokumenty zmieniają właścicieli”.
Moje drugie spotkanie z twórczością autora, wcześniej natknęłam się na „Podziemia”, chętnie w nie weszłam i przemierzałam, wyniosłam mocne wrażenia czytelnicze. Teraz miałam okazję zapoznać się z „Białym szumem” i jeszcze wyżej oceniłam przygodę. Być może oswoiłam się ze stylem pisarza, a może to, że książka napisana ponad czterdzieści lat temu, lekko zestarzała się, lecz wciąż niosła wiele uniwersalnych pierwiastków. Don DeLillo wykazał się zręcznością w dostrzeganiu niekorzystnych symptomów funkcjonowania społeczeństwa w szybko rozwijającej się cywilizacji. Umiejętnie nakreślił tematykę, wiele wyciągnął z potencjału nośnego, bawił się formą narracji i przyciągania uwagi odbiorcy. Sięgnął ze swobodą po absurd, groteskę, ironię i czarny humor.
Z jednej strony ukazał krzywe zwierciadło amerykańskiej, ale jakże mocno już zasiedlonej także w polskich realiach, konsumpcyjnej rzeczywistości. Zestawił z lękiem przed śmiercią i końcem możliwości brania i czerpania korzyści. Snuł wyolbrzymione dygresje naprowadzające kierunki refleksji i nadające pulchność opowieści, jakby z lekkiej przekory potwierdzenia nadmiarowości informacji w środkach masowego przekazu i literaturze, naukowej maniery naciągania znaczenia i przerysowania. Celnie uwypuklał bolączki współczesnego społeczeństwa. Z drugiej wyzwalał uśmiech czytelnika wiele komunikującym kontrastem, pozornie niepotrzebnym rozciąganiem akcji, nieoczywistymi dialogami, podszytymi wyjątkową mądrością młodego pokolenia, uważnego, nazbyt poważnego i krytycznego. Chaos i miałkość informacyjna, pospieszna codzienność, zachwianie piramidą wartości, dewaluacja jakości rodzinnego spędzania czasu, supermarkety jako epicentrum życia, kościół uwalniający zrzucanie odpowiedzialności za samodzielne myślenie, farmakologia mająca rozwiązania na wszelkie bolączki, nawet wyimaginowane i spiskowe. I oczywiście, nowe technologie i kultura masowa, otumaniające zbiorowości, odciągające od tego, co naprawdę ważne, wprowadzające na podium parodie intelektualne.
Każda cywilizacja wkomponowuje się w krąg cyklu życia, powstaje, rozwija się i upada. Jak wiele lub niewiele brakuje współczesnej zachodniej, aby dotrzeć do końca egzystencji? Czy z bliskości finiszu rodzi się lęk przed śmiercią intelektu populacji i śmiercią jednostki? Z wielu perspektyw mogłam spojrzeć na powieść, wtopić się we wszechobecny biały szum, zajrzeć w nowe wyzwania życia rodzinnego, wejść w obszar ekologicznej katastrofy, odczuć negatywne konsekwencje rozwoju postępu i siły nabywczej pieniądza, na trwałe zmieniające oblicze społeczeństwa, formujące pragnienia posiadania i użytkowania, pozbawiające kontroli nad życiem. Zamiast na zagadywaniu rzeczywistości, powinniśmy skupić się na uważności postrzegania. Nic zatem dziwnego, że dużym zainteresowaniem cieszą się treningi świadomego kierowania uwagi na bieżącą chwilę, tak aby nie przeoczyć esencji życia, bycia tu i teraz.
Izabela Pycio
Autor: Don DeLillo
Tłumaczenie: Radosław Zubek
Tytuł: Biały szum
Tytuł oryginalny: White Noise
Wydawnictwo: Noir sur Blanc
Wydanie: I
Data wydania: 2023-11-15
Kategoria: literatura współczesna
ISBN: 9788373928718
Liczba stron: 380






