Dyrda znów na tropie. Tym razem spróbuje wyjaśnić tajemnicę śmierci aktorki Natalii Kuchcik, która zginęła rankiem tuż po imprezie z okazji swoich czterdziestych urodzin.
Jeszcze nie czytałam pierwszej części, jednak nie przeszkadza to w poznaniu tej. Zapewne brakuje mi pewnych wątków obyczajowych, wszak książki łączy postać dziennikarza, ale główna sprawa pozostaje rozłączna. Jeśli ktoś ma ochotę czytać serię nie po kolei, śmiało może to zrobić.
Fabularyzowane true crime w wykonaniu Magdaleny Majcher to jest coś, co biorę w ciemno. Nigdy się nie zawiodłam i na pewno nigdy to nie nastąpi. I choć bardzo rzadko sięgam po kryminały, to dla tej autorki zawsze zrobię wyjątek. Jej wnikliwość i delikatność w przekazywaniu pewnych zdarzeń sprawiają, że chętnie zagłębiam się w każdą, nawet najciemniejszą stronę ludzkiej duszy. Bowiem Majcher nie skupia się na samej zbrodni, nie papra się w krwi i obrzydliwościach. Ona rozgrzebuje powody, patrzy głębiej, by poznać motywy i odsłania najgłębiej skrywane tajemnice, lęki i pragnienia, popychające zbrodniarzy na skraj. Tylko czy zawsze zbrodniarzy? Patrząc na sprawców, ofiary i osoby postronne oczami autorki widzimy zdecydowanie więcej, niż suchy wyrok zapisany na kartce, widzimy całe życie, które doprowadziło do tego punktu, z którego już nie było odwrotu.
Zgon Natalii Kuchcik to jeden z głównych wątków tej powieści. Odkrywanie jej układów, patrzenie z boku na bagienko światka artystycznego. Podążanie za Dyrdą w jego przypuszczeniach i spekulacjach było interesujące i popychało fabułę naprzód. Towarzyszenie jej w chorobie, patrzenie jak ta postępuje i co robi z aktywną kobietą było trudne, ale również pomagało wiele rzeczy poukładać. Psychologicznej stronie tego wątku nie mogę nic zarzucić, tylko podziwiać.
Jednak równie ciekawe były wątki obyczajowe i kulturowe dziejące się w tle. Autorka umiejętnie poruszyła wątek narkomanii i bezdomności młodych narkomanów na przełomie wieków. Temat o którym każdy chciałby zapomnieć, udać, że go nie ma. A on istnieje. Obok nas. Niezmiennie. I niezmiennie boli bliskich patrzących na to wszystko z bezsilnością. Ważny, mocny głos.
Autorka dotyka również innej strefy zainteresowań młodych ludzi – ich idoli. Przypomina śmierć rapera Magika, kultowego idola nastolatek, który odebrał sobie życie. I tu też drąży, odkrywa, ukazuje to olśnieniami Dyrdy, który dostrzega, że młodzi upatrzyli sobie kogoś, kto niby miał mieć wszystko, a jednak nie dał rady. Zmusza do refleksji, zatrzymania się.
Książka jest drugą częścią serii „Kryminalny Śląsk” i nie można nie wspomnieć o tym, że sporo jest w niej śląskiego języka. Sama autorka przyznaje, że trochę zniekształconego, żeby czytelnik nieznający go również mógł zrozumieć wypowiedzi, ale jest i nadaje książce specyficzny charakter miejsca. Wszystkie te zabiegi – język śląski, tło kulturowe – sprawiają, że czytelnik przenosi się w czasie i przestrzeni. Jest w tamtych Katowicach, przeżywa razem z bohaterami i razem z nimi pochyla się nad zagadką śmierci Natalii Kuchcik. Wydawać by się mogło, że natłok wątków może przytłaczać, ale nic z tych rzeczy. Magdalena Majcher umiejętnie wszystko łączy, poświęcając każdemu z nich tyle uwagi, ile trzeba.
Katarzyna Boroń

Autor: Magdalena Majcher
Tytuł: Frela
Seria i nr tomu: Kryminalny Śląsk, tom 2
Wydawnictwo: W.A.B.
Wydanie: pierwsze
Data wydania: 2025-09-10
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788384250235
Liczba stron: 288
Ocena: 9/10




