Łucja i Janek poznali się w dzieciństwie. O ile tam można nazwać dorastanie w czasie wojny. Potem ich ścieżki rozdzieliły się, by znów spleść w powojennej warszawie. Czy dziecięcia miłość ma szansę rozkwitnąć na gruzach miasta i emocji?
Utonęłam we łzach. Szczególnie pierwsza część, gdzie są opisane wojenne losy dzieci, rozdzielenie z rodzicami i cała ta straszna poniewierka, na jaką były skazane, wywołała we mnie wręcz fontanny łez. Autorka nie szczędzi opisów, wrażeń, emocji. Miałam ochotę krzyczeć, biec gdzieś, ratować przeszłość. Późniejsze losy, już dorosłych bohaterów i ich próby posklejania wszystkiego między sobą, poskładania relacji nadszarpniętych decyzjami też wywołują ogrom emocji i wzruszeń.
Nie wszystko jednak mnie przekonało i zachwyciło. Do tej kategorii należy związek Janka i Julii. Nie wierzę w miłość od dziecka, przez lata rozłąki. I właśnie ta relacja kulała mi najbardziej. Pełna sprzecznych pragnień, niedojrzała, raniąca, a nie dająca nadzieję. Owszem, przepięknie na niej udało się Gargaś pokazać, jak bardzo trudne jest budowanie normalności po przeżyciach wojny. Wydaje mi się, że jednak tej szarpaniny między nimi było za dużo. Prędzej bym uwierzyła w szczerość, walkę o siebie, choć z lękiem i ostrożnością. Bo demony do pokonania mieli oboje ogromne.
Zabrakło mi również relacji Heleny z Ottonem. Owszem, to wątek poboczny, ale mający ogromny wpływ na całą fabułę. Wplótłszy ten wątek, mogła go pociągnąć dalej, mocniej. Choćby jednym rozdziałem, a nie tylko we wspomnieniach.
Za to szalenie, i specjalnie używam tego słowa, podoba mi się Zuzanna. Szalona, obłąkana wręcz nadaje powieści dodatkowego charakteru. Absolutnie jej nie lubię, wywołuje we mnie tylko negatywne emocje. Doceniam jednak jej postać. Dzięki niej widzimy, co było można w czasach podobno, jak utrzymywała władza, prawa i powrotu do normalności.
„To nie było na zawsze” jest książką bardzo emocjonalną. Jednak nie można napisać inaczej o wojnie i próbie życia po niej. Bo to właśnie o tym głównie jest ta opowieść. O próbie odnalezienia siebie w rzeczywistości niby znanej, ale jednak innej od tej „sprzed”. Bo „po” jest wyczekane, wymodlone, ale budowane na zgliszczach dawnego życia. Nie da się tego pominąć, nie ma magicznej gumki, która wymazawszy wspomnienia, zamienia się w magiczną różdżkę, budującą już tylko dobre i szczęśliwe życie. Ich życie to ciężka praca z własną głową, z poharatanym sercem i nadzieją, którą gasi najlżejszy podmuch.
Katarzyna Boroń
Autor: Gabriela Gargaś
Tytuł: To nie było na zawsze
Wydawnictwo: Filia
Wydanie: I
Data wydania: 2026-05-20
Kategoria: literatura obyczajowa / romans historyczny
ISBN: 978-83-8441-257-2
Liczba stron: 416





