W moim odczuciu zima jest idealna do thrillerów. Zmrok zapada szybko, co pomaga wczuć się w klimat. Wprawdzie w lecie uważam, że mało co tak mrozi krew w upalny dzień, jak dobry thriller, to jednak największe emocje towarzyszą mi podczas czytania tego gatunku, gdy czytam je w mroźne dni. Jedyny minus to, że niejednokrotnie boję…


