“Bardzo długie popołudnie” odczekało naprawdę długo w kolejce do przeczytania. I myślę, że dobrze się stało, ponieważ moment, w którym sięgnęłam po tę książkę, był dla mnie na tyle trudny, że potrzebowałam zajęcia umysłu zagadką kryminalną. W dodatku akcja rozgrywa się schyłkiem lat 50. ubiegłego wieku w Kalifornii. Co za tym idzie, będzie sporo udawanego…


