Wyobraźcie sobie stolik, przy którym siedzi – tak \”na oko\” – piętnastu polskich autorów. Na blacie stoi mały kartonik z napisem \”faworyci\”. Nagle podchodzi kelner i jednemu z nich wręcza żółtą kartkę. Niestety tą osobą jest Izabela Frączyk, po której książki naprawdę lubiłam kiedyś sięgać, ale niestety \”Spełniony sen\” okazał się kolejną pisarską gafą. Główna…


