Bywa tak, że nawet dobre książki potrzebują jakiegoś palca bożego, by zdobyć rzesze fanów. Gra o tron nie pojawiła się na świecie równolegle z serialem, książka była znana wcześniej, jednak znana była w wąskim kręgu fanów fantastyki. Gdy dziewięć lat temu serial stawał się popularny, mam wrażenie, że fani Spartacusa płynnie przeszli do Westeros. Chyba…


