Do niedawna dla mojego młodszego syna wszystkie ptaki to były \”sikorki\”. Cóż z tego, że objaśniałam, że oto widzimy srokę, szpaka czy wróbla. Nawet codziennie rano widziana przez nas pliszka, którą wskazywałam dziecięciu z należytym objaśnieniem pozostała na długo \”sikorką\”. Pozostawało mi jedynie cierpliwie tłumaczyć i cieszyć się, że dziecię potrafi zachwycić się ptakiem, który…


