Nie przepadam za starożytnością. Rzadko czytam książki, których akcja toczy się przed narodzeniem Chrystusa. Zwykle nie odpowiada mi klimat tych powieści. Oczywiście znam najważniejsze postaci ze Starego Testamentu, żałuję że wiem o nich tak mało. Do Królowej Saby mam sentyment. Kiedyś śpiewałam psalm w Trzech Króli, a tam właśnie jest mowa o tej krainie, zresztą…


