Oj jak ja lubię takie słoneczne dni. Można korzystać wtedy z uroków mieszkania na wsi. Leżaczek na podwórko, książka w dłoń, ciemne okulary na nos i można czytać. Ponieważ, nadal wielką sympatią darzę serię Kobiety to czytają, bez namysłu chwyciłam z jedną z nowszych powieści z tej serii. Julia i jej córki zbiera fantastyczne recenzje…


