Lubię sięgać po thrillery, by zaznać tego specyficznego poczucia strachu przełamywanego uspokajającymi myślami, że na całe szczęście jestem bezpieczna i mogę delektować się wspaniałą lekturą. \”Stukanie do mych drzwi\” zagwarantowało mi te emocje już w pierwszym rozdziale. A jak było dalej? Terri Latham próbowała samą siebie przekonać, że niepokojące odgłosy dochodzące zza drzwi wejściowych to uderzenia…


