Jeszcze będąc osobą dosyć młodą, pierwszy raz spotkałam się z twórczością Maanamu. To, co wydarzyło się w tamtej chwili, nie jest łatwe do opisania. Świat jakby się zatrzymał, umysł nabrał ostrości, ciało zaczęło czuć bardziej. Chociaż moja dusza zawsze grała w rytmie rocka, w tym przypadku wydarzyło się coś znacznie większego. „Krakowski spleen”, „Cykady na…