Powieść Miłość w czasach zagłady zrobiła w mojej rodzinie furorę. Oprócz mnie przeczytali ją także mój mąż i teściowa i byli zachwyceni. Tym chętniej więc podjęłam się zrecenzowania, można by to tak nazwać, swoistej kontynuacji losów Marlene, Deborah i kilku innych bohaterów poznanych w części pierwszej. Powieści Marlene nie można tak do końca nazwać kontynuacją…


