Nie da się ukryć, że Polacy na emigracji umieją rozwinąć skrzydła. Wystarczy wspomnieć jakie arcydzieła powstały w Paryżu podczas zaborów, gdy w kraju nie umiemy się dogadać, emigracja wpływa na nas, przynajmniej na jakiś czas łagodząco, umiemy pięknie pisać o tęsknocie za ojczyzną, spotykamy się, by razem tęsknić. Tak się złożyło, że 1918 nie było…


