Czasami dociera do mnie, że twórcy różnorodnych form kultury, których lubię i podziwiam od kiedy sięgam pamięcią, starzeją się szybciej ode mnie. Morgan Freeman, Jack Nicholson czy Al Pacino to tylko kilka losowych przykładów. Najprawdopodobniej będę \”świadkiem\” śmierci każdego z nich. Dlatego seanse takich filmów, jak \”Upokorzenie\” są dla mnie wyjątkowo przykre. Przybliżają bowiem i…


