Mało mamy książek dla Ojców. Dla mam całe stosy zresztą społeczeństwo lubi mówić mamie, jak ma żyć. Jak przewijać, jak karmić, jak wychowywać, jak ubierać (\”a czapeczka gdzie?\”). A jeśli chodzi o tatowanie to jakoś tego mało. Mało poradników, mało poruszania tego tematu. A szkoda, bo ojcowie stają się coraz aktywniejsi. Już mija ten czas…


